Zostań bohaterem i nieś pomoc zwierzętom nie wychodząc z domu

0
290
digitalART2 via Foter.com / CC BY-NC-ND

Kto nie marzył kiedyś o tym, aby mieć własnego tygrysa czy wilka? Przejechać się na słoniu lub podrapać puszystego niedźwiedzia za uchem? Co prawda, dwie ostatnie opcje są dość ryzykowne, ale internet daje nam możliwość, by stać się „właścicielem” każdego z tych dzikich zwierząt.

WWF Polska jest jedną z organizacji, która prowadzi akcje symbolicznej adopcji zwierzaka. Część z nich, chociaż w naturalnym środowisku niezwykle niebezpieczna, nie radzi sobie z postępującymi zmianami środowiska i liczy na wsparcie osób o dobrych sercach.  Strona internetowa umożliwia jednorazową lub comiesięczną wpłatę dowolnej kwoty, która zapewni im szanse na bezpieczniejsze życie. Decydując się na stałe wsparcie otrzymamy, oprócz certyfikatu również list elektroniczny na temat zaadoptowanego zwierzaka oraz jego zdjęcie do pobrania. Od tej pory śmiało możemy mówić, że jesteśmy właścicielem rysia albo nosorożca.

Jeżeli naszej drugiej połówce znudziły się już pluszaki albo kwiaty, możemy zaadoptować dla niej prawdziwego misia. Jest to również świetny sposób na prezent.

– Do zrobienia takiego prezentu skłoniła mnie chęć pomocy wilkom, które razem z tatą uwielbiamy – opowiada Ola, która adoptowała wilka jako prezent urodzinowy dla taty – były to zdecydowanie dobrze wydane pieniądze, a tata zainteresował się całą akcją.

To wszystko brzmi oczywiście pięknie, lecz głównym celem akcji jest zwrócenie uwagi na sytuacje w jakiej znajdują się te zwierzęta. Na terenie Polski zostało już jedynie 1000 wilków, a rysi nizinnych zaledwie 40. Zebrane w ten sposób pieniądze przeznaczone zostaną m.in. na zakup pastuchów elektrycznych i psów pasterskich, które zniechęcą wilki do zbliżania się do miejsc hodowli zwierząt, na walkę z kłusownictwem i handlem kością słoniową, rogiem nosorożca czy skórą tygrysa, jak również na translokacje zwierząt w miejsca o wiele dla nich bezpieczniejsze.

Kury
SMcGarnigle via Foter.com / CC BY

Dla tych, którzy jednak wolą mniej „egzotyczne” zwierzęta, a oprócz certyfikatu i zdjęcia, chcieliby dostawać co miesiąc 20 świeżych i zdrowych jaj, powinni odwiedzić stronę zaadoptujkure.pl. Umożliwia ona nam adopcję kury, a nawet nadanie jej imienia. Wystarczy, że wejdziemy do galerii, wybierzemy ptaka, który najbardziej nam się podoba i zdecydujemy jak długo chcemy być jej właścicielem: jeden, trzy czy dwanaście miesięcy. Po 3-4 tygodniach, do naszych drzwi zapuka kurier ze świeżutkimi jajkami od naszej podopiecznej.

Wielu z nas marzy o tym, aby mieć w domu kota lub psa. Jednak często nie możemy sobie na to pozwolić. Kiedy cały dzień spędzamy poza domem, nasz pupil pozostawiony sam, może czuć się samotny i niekochany. Jeśli więc pragniemy mieć zwierzaka lub po prostu chcemy mu pomóc, możemy to robić na odległość, poprzez wirtualną adopcję. Obecnie forma takiej opieki jest coraz bardziej popularna. Istnieje wiele stron dzięki którym poprzez wirtualne przygarnięcie psa czy kota, możemy go nakarmić lub zaszczepić. Kwoty jakie chcemy przeznaczyć dla danego zwierzęcia nie są narzucone. Przy przelewie wskazujemy czworonoga, któremu chcemy pomóc, dopisując jego imię. W ten sposób mimo odległości pomagamy niechcianym lub chorym zwierzętom. Jeśli stan zdrowia psa lub kota, którego zaadaptowaliśmy pozwala na to, możemy go odwiedzić i spędzić z nim czas. Utrzymanie zwierzęcia, jego wyżywienie, leczenie, cała opieka nad nim są kosztowne. Dlatego ważne jest, aby pomagać w każdy możliwy sposób. Jedną z takich opcji jest właśnie wirtualna adopcja, która może pomóc wielu nieszczęśliwym czworonogom.

 Noël Zia Lee via Foter.com / CC BY
Noël Zia Lee via Foter.com / CC BY

Redaktor prowadzący: Oleksii Abramov

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ