Freeganie wkraczają do akcji – żywność się nie marnuje

0
317
https://pixabay.com/ licencja CC0

Sprzeciw materializmowi, dostrzeganie i praktykowanie takich wartości jak: hojność, wolność. współpraca, a przede wszystkim dzielenie się – to cechy Freegan, ale nie wszystkie.

Antykonsumpcyjny styl życia Freeganie opiera się na poszukiwaniu żywności już wyrzuconej do śmieci, jak również proszeniu o nadmiarowe towary, które są wyrzucane przez restauracje i hipermarkety.

Zjawisko freeganizmu jest coraz bardziej popularne. W Bostonie jest restauracja „The Gleaners’ Kitchen”, w której posiłki serwowane są gratis. Wydaje się być to czymś niemożliwym, a jednak to dzieje się naprawdę. Restauracja przyrządza zdrowe i smaczne dania, które pochodzą z przysklepowych śmietników. Pomysłodawcami tej inicjatywy są tamtejsi studenci.

Ruch freegański bardzo dobrze zorganizowany jest w Nowym Jorku i Barcelonie. Powstały tam przewodniki po najlepszych śmietnikach w mieście.

Zbieracze śmietnikowego jedzenia jako cel często obierają targowiska, gdzie znajdują się kilogramy niesprzedanych owoców i warzyw. W Polsce Freegan można spotkać na bazarze w Krakowie przy placu na Stawach, a w Katowicach przy ul. Obroki. W Lublinie poszukiwacze żywności pojawiają się na giełdzie Elizówka, a we Wrocławiu na placu Warzywnym przy Obronickiej.

Ciekawym rozwiązaniem, dla tych, którzy nie maja ochoty na grzebanie w śmietnikach jest aplikacja stworzona przez Amerykanów Leftover Swam, pozwala ona użytkownikom na umieszczenie zdjęć jedzenia w wirtualnym katalogu, gdzie oczekują na swojego nowego właściciela.

Jak się okazuje nie tylko Freeganie poszukują niepotrzebnych towarów. Na portalach internetowych można znaleźć takie ogłoszenia: „Prowadzę sklep, więc doskonale zdaję sobie sprawę z ilości wyrzucanego jedzenia, część tych artykułów sam zabieram do domu, ale często jest tego za dużo i nie mam co z tym robić, więc najczęściej ląduje to w śmietniku. Freeganie Szczecina ujawnijcie się np. na FB a z chęcią i na bieżąco będę postował co gdzie i ile, a nawet podrzucę zdatne do spożycia artykuły we wskazane miejsce!” – pisze anonimowy internauta na forum Gazety Wyborczej.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ