Zielone światło dla zielonego transportu w Lublinie

0
577
foto: Wojciech Bryk

„Ekologicznie w przyszłość, autobus na prąd, zero emisji spalin” – taki slogan znaleźć możemy na pierwszym elektrycznym autobusie jaki pojawił się Lublinie, a już wkrótce na ulicach miasta spotkać będziemy mogli ponad 100 takich pojazdów.

Od czerwca tego roku, stojąc na przystanku na Placu Litewskim, bądź na ul. Narutowicza, pasażerowie mogli zobaczyć zupełnie nowy nabytek lubelskiego Zarządu Transportu Miejskiego. Całkowicie bezpieczny dla środowiska i zasilany energią elektryczną autobus jest pierwszym takim pojazdem, który wyjechał na ulice Lublina. Pierwszym, lecz nie ostatnim, bo jak udało nam się dowiedzieć, Linia EKO jest pierwszym etapem wprowadzania ekologicznego transportu w mieście.

O linii EKO, planach na przyszłość i potrzebach pasażerów z Justyną Góźdź, rzecznikiem prasowym ZTM w Lublinie, rozmawiał Oleksii Abramov.

Oleksii Abramov: Jak powstawał projekt ekologicznego busa? Czy na chwilę obecną rezultaty są satysfakcjonujące?

Justyna Góźdź: Linia EKO funkcjonuje od czerwca tego roku i powstała w ramach konsorcjum MPK Lublin, firmy Ursus, oraz Politechniki Lubelskiej. W pierwszym etapie funkcjonowania tej linii, a więc do końca wakacji,  przejazd linią był bezpłatny. Pierwotna trasa przebiegała przez ścisłe centrum miasta, m.in. przez Plac Litewski. Natomiast od września trasa została poszerzona i wykracza również poza strefę płatnego parkowania, obejmując takie ulice, jak Al. Unii Lubelskiej, Al. Zygmuntowskie, ul. Piłsudskiego czy też ul. Lipową. Po zmianie trasy zainteresowanie nią rzeczywiście wzrosło, co oceniamy pozytywnie i mamy nadzieję, że będzie ono stale rosnąć.

O.A.: Jaka według pani jest przyszłość linii EKO?

J.G.: Doświadczenia innych miast Polski, m.in. Warszawy, Krakowa, Ostrołęki czy Inowrocławia, pokazują, że rozwój segmentu elektrobusów to przyszłość komunikacji miejskiej. Tego samego zdania są władze Lublina. W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej, która daje zielone światło dla zielonej komunikacji, będzie możliwy dalszy rozwój komunikacji ekologicznej w naszymi mieście. Pamiętajmy o tym, że Lublin jest jednym z trzech miast w Polsce, w którym funkcjonuje komunikacja trolejbusowa, a nowa perspektywa pozwoli jeszcze ją rozwinąć, podobnie jak autobusy elektryczne czy hybrydowe. Nowe projekty i prognozy finansowe zakładają zakup ponad 100 pojazdów niskoemisyjnych, w tym blisko 80 autobusów częściowo elektrycznych oraz częściowo o napędzie hybrydowym.

O.A.: ZTM wcześniej informował, że nie prowadził akcji liczenia pasażerów korzystających z linii EKO. Czy nadal nie wiadomo, jaka liczba pasażerów dziennie, tygodniowo albo miesięcznie korzysta z nowego środka transportu?

J.G.: Prowadzimy takie obserwacje. Mówiąc, że nie robimy ścisłych statystyk mieliśmy na myśli to, że badania wciąż trwają. Oczywiście na bieżąco monitorujemy napełnienie na wszystkich liniach, także linii EKO, która jest nową linią. Część kursów cieszy się większym zainteresowanie, część mniejszym. Obszar kursowania tej linii, też nie jest obszarem typowym dla przemieszczania się mieszkańców Lublina, ponieważ nie jest to połączenie łączące konkretną dzielnicę miasta z centrum, ale jest to linia przebiegająca wokół Strefy Płatnego Parkowania i tak naprawdę przede wszystkim dedykowana była kierowcom, żeby zachęcić ich do poruszania się po ścisłym centrum miasta komunikacją miejską. Linia EKO jest właśnie odpowiedzią na tego typu potrzeby.

O.A.: Ekobus początkowo miał inną trasę, ale zdecydowano się ją zmienić, bo przez większość czasu jeździł pusty. Dlaczego ludzie nie chcą korzystać z tak taniego transportu chroniącego przy tym środowisko?

J.G.: Pamiętajmy o tym, że zmiana trasy była podyktowana trochę innymi argumentami. W pierwszym etapie funkcjonowania tej linii postawiliśmy przede wszystkim na jej promocję. Chcieliśmy pokazać nowy pojazd jakim jest autobus elektryczny i dlatego ulokowaliśmy tę linię w ścisłym centrum miasta. Do końca wakacji była to linia całkowicie bezpłatna, tak więc w ten sposób zachęcaliśmy mieszkańców i pokazywaliśmy, że mamy nową linię całkowicie ekologiczną, obsługiwaną taborem elektrycznym. Był to też okres testów samej linii i pojazdu. Ze względu na to że zarówno pojazd jak i linia spisywały się bez zarzutu uznaliśmy, że warto poszerzyć teren funkcjonowania tej linii i powiększyliśmy go poza Strefę Płatnego Parkowania.

O.A.: Prezydent swego czasu był niezadowolony z tego, że trasa dla linii EKO jest zbyt krótka, bo oczekiwano, że z takiego autobusu będzie korzystało jak najwięcej pasażerów. Czy były jakieś inne zarzuty w kierunku Ekovolta?

J.G.: Nie, nie mieliśmy żadnych zarzutów i to o czym Pan mówi trudno traktować jako zarzut. Pamiętajmy, że każda nowo uruchomiona linia potrzebuje czasu, aby mogła zyskać zainteresowanie ze strony pasażerów. Nie dotyczy to tylko linii EKO, ale każdego nowo uruchomionego przez nas połączenia. Specyfika tej linii jest inna od pozostałych linii kursujących w Lublinie, ponieważ nie jest to linia dowozowa, która ma na celu przewieźć mieszkańców z konkretnych osiedli, sypialni miasta do centrum. Jest to linia, która funkcjonuje w ścisłym centrum miasta i jej napełnienie nie będzie aż tak wysokie, jak na pozostałych liniach kursujących z jednego końca miasta na drugi. Cały czas jest to linia obsługiwana przez nowy pojazd funkcjonujący w taborze lubelskiej komunikacji miejskiej i mimo, że zakończył się jej bezpłatny etap kursowania, to nadal ma ona charakter promocji ekologicznego transportu jakim są elektryczne autobusy.

O.A.: MPK Lublin odkupiło autobus elektryczny od Ursusa za kwotę 1 mln 700 tys. zł. Szacowany koszt eksploatacji autobusu elektrycznego w ciągu roku to ponad 62 tys. zł. Ile kosztowało wprowadzenie ekobusa na ulice naszego miasta? Czy po pół roku można stwierdzić, że ekobus się opłaca?

J.G.: Koszty eksploatacji autobusu elektrycznego są znacznie niższe w porównaniu z autobusem spalinowym. W ciągu roku koszy szacowane to blisko 62 tys. zł w przypadku autobusów elektrycznych, natomiast jeśli mówimy o autobusie spalinowym są to koszty bliskie 140 tys. zł, więc różnica jest tak naprawdę spora. Natomiast jeśli chodzi o pokrycie kosztów funkcjonowania tej linii z opłat za bilety, będziemy mogli coś na ten temat powiedzieć dopiero za jakiś czas. Pamiętajmy, że była to linia częściowo bezpłatna, częściowo można z niej korzystać za pomocą biletów obowiązujących w Strefie Płatnego Parkowania – za złotówkę. Poza tą strefą odpłatność za linie jest zgodna z taryfą, tak więc w chwilo obecnej 2,80 zł bądź 1,40 zł w przypadku biletu ulgowego.

O.A.: Uruchamiając elektryczne połączenie, Lublin dołącza do grona polskich miast, w których będą w niedalekiej przyszłości eksploatowane elektrobusy. Gdzie w Polsce podobna linia autobusowa jest najbardziej rozwinięta?

J.G.: Mamy tutaj przykłady Warszawy i Krakowa, a w niewielkim stopniu również Ostrołęki i Inowrocławia. Myślę, że Lublin będzie się klasował w czołówce tych miast. W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej planowany jest zakup ponad 100 pojazdów niskoemisyjnych. Cały czas stawiamy również na rozwój komunikacji trolejbusowej, a także planujemy zakup taboru w postaci autobusów elektrycznych i hybrydowych. Wstępne wnioski aplikacyjne w tym zakresie mówią 77 sztukach.

O.A.: Jeśli takich autobusów będzie więcej na wszystkich liniach naszego miasta, jak to wpłynie na zanieczyszczenie powietrza?

J.G.: Pamiętajmy, że tego typu autobusy są pojazdami ekologicznymi. Trudno tutaj mówić o zwiększeniu zanieczyszczenia, wręcz odwrotnie, są to pojazdy napędzane bateriami. Pojazd wyprodukowany przez fabrykę Ursus jest ładowany poprzez specjalną ładowarkę. Takie ładowanie może odbywać się podczas postoju w zajezdni, jak i pomiędzy poszczególnymi kursami. Specjalna ładowarka zamontowana jest na przystanku przy Al. Unii Lubelskiej i to pozwala, w ciągu 50 minut naładować baterie pojazdu tak, aby ten mógł przejechać kolejne 50 km. Jak najbardziej jest to komunikacja ekologiczna i niskoemisyjna. Ponadto  w chwili obecnej również produkowane autobusy spalinowe spełniają najwyższe normy emisji spalin. Zdecydowanie idziemy w kierunku ekologii i czystego powietrza, a nie zanieczyszczeń.

O.A.: Czy możemy spodziewać się wzrostu cen biletów dla linii EKO?

J.G.: Nie ma oddzielnej taryfy dla elektrobusów. Wszystkie pojazdy funkcjonujące w ramach ZTM w Lublinie podlegają jednej taryfie biletowej, więc nie ma rozróżnienia na bilety obowiązujące, czy to w komunikacji trolejbusowej, czy w elektrobusach, czy też w komunikacji autobusowej. Jest to jednolity cennik, niezależnie jakim pojazdem pasażerowie się poruszają, płacą taką samą cenę biletu. Od lutego przyszłego roku ulegnie zmianie obowiązujący cennik biletów. Będzie to zmodyfikowana taryfa, która w pierwszej kolejności ma przede wszystkim uprościć obowiązującą taryfę. Pierwszym takim krokiem jest zrównanie taryfy nocnej z taryfą dzienną. W chwili obecnej bilety nocne są droższe w porównaniu do biletów dziennych, natomiast od lutego ta taryfa zostanie zrównana. Pasażer niezależnie czy będzie jeździł liniami nocnymi czy dziennymi, będzie płacił tyle samo. Wprowadzamy nowe rodzaje biletów, tak by jeszcze bardziej ułatwić mieszkańcom poruszanie się po mieście z przesiadkami. Będą to bilety m.in. 60-minutowe, 2-godzinne, 12-godzinne, ale również bilety 5-dniowe tzw. 120-godzinne, które skierowane są przede wszystkim do turystów. Osoby, które przyjeżdżają na dłużej do Lublina, w tym przypadku np. na 5 dni, nie będą miały potrzeby wyrabiania biletu elektronicznego tylko będą mogły zakupić bilet 5-dniowy, papierowy w kiosku. Trzecia zmiana, to podwyżka cen biletów. Ceny biletów jednoprzejazdowych ostatni raz zmieniły się w roku 2012, natomiast biletów okresowych w Lublinie pozostają na niezmienionym poziomie od 7 lat. Oczywiście na przestrzeni ostatnich kilku lat nastąpiły kolosalne zmiany w zakresie funkcjonowania komunikacji miejskiej. Mam tutaj na myśli nie tylko inwestycje w tabor, ale również ciągłą optymalizację rozkładów jazdy i dopasowywanie ich do potrzeb i oczekiwań mieszkańców. Wpływy, które pozyskamy w wyniku zmiany cen biletów, z pewnością zostaną spożytkowane na dalszy rozwój komunikacji miejskiej i na to, aby odpowiedzieć na rosnące oczekiwania mieszkańców. Lublin ciągle się rozwija, powstają nowe osiedla na obrzeżach miasta, które również oczekują dobrej komunikacji z centrum miasta i naszym zadaniem jest, aby te potrzeby realizować i zwiększać zainteresowanie ofertą komunikacji miejskiej, żeby jak najwięcej osób chciało zamienić swój samochód na trolejbus czy autobus.

O.A.: 12-metrowy Ursus Ekovolt – niskopodłogowy autobus elektryczny – na pokład może zabrać 80 pasażerów. Dla komfortu podróżujących zastosowano klimatyzator przestrzeni pasażerskiej. Całkowita waga to 18 ton, a jego prędkość maksymalna to 70 km/h.  Z tego co wiemy, jest to tylko prototyp autobusu ekologicznego. Czym będzie się różnić wersja finalna od tej, którą widzimy obecnie na ulicach? Czy można oczekiwać że nowe modele będą miały jeszcze większe możliwości?

J.G.:Proszę pamiętać, że to pierwszy tego typu pojazd i został zakupiony przez MPK w ramach konsorcjum, natomiast w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej, obowiązują nas przetargi, więc trudno w tej chwili odpowiedzieć na pytanie jakie modele elektrobusów będą kursowały po ulicach naszego miasta, ponieważ będzie to oczywiście podyktowane tym, jacy producenci będą startować w tych przetargach, jakie złożą oferty i jakie będziemy mieli wymagania. Tak więc na tę decyzję mamy jeszcze czas. Oczywiście rozeznajemy rynek,  żeby tworząc specyfikację zamówienia mieć jak największą wiedzę, którą dostarcza nam również linia EKO. Podejrzewamy, że procedury przetargowe na tego typu pojazdy mogą się rozpocząć w 2017 roku i w latach kolejnych.

O.A.: Na jednym ładowaniu autobus może przejechać nawet do 100 kilometrów. Czy są dla niego inne miejsca ładowania czy to przy Al. Unii Lubelskiej jest jedyne?

J.G.: Na ten moment jest to jedyne miejsce do ładowania, ponieważ jest dedykowane właśnie tej trasie. Oczywiście podejrzewam, że jeżeli będziemy chcieli dalej modyfikować tę linię, a więc rozszerzać jej obszar, taka ładowarka pojawi się na innych przystankach. W tej chwili zmiana nie jest planowana, więc ładowarka przy Al. Unii Lubelskiej jest wystarczająca.

O.A.: Prezydent również zapowiedział, że Lublin będzie starał się o unijne dotacje na inwestycje w ekologiczną komunikację. Czy obecnie prowadzone są jakieś negocjacje w tej sprawie? 

J.G.: W chwili obecnej finalizujemy projekt z poprzedniej perspektywy finansowej, czyli zakup taboru w postaci 70 trolejbusów, 100 autobusów, rozbudowę trakcji trolejbusowej i ten projekt planujemy zakończyć do końca roku. Nowa perspektywa finansowa to lata 2014-2020. W chwili obecnej miasto tworzy dokumentację niezbędną do tego, aby złożyć wnioski aplikacyjne, następnie będzie można dopiero wszcząć procedury przetargowe. Na ten moment są to dopiero początkowe działania, które umożliwią aplikowanie o te środki. Oczywiście mamy możliwości pozyskania tych środków, ponieważ ta perspektywa nastawiona jest głównie na zieloną komunikację i na transport niskoemisyjny, więc nasze działania doskonale wpisują się w te założenia, tak więc te pieniądze z pewnością uda się pozyskać.

O.A.: Czy istnieje nawet minimalne zagrożenie, że ekoautobus jednak wpływa na zanieczyszczenie środowiska, czy jest on całkowicie bezpieczny?

J.G.: W naszym uznaniu jest to autobus w 100% bezpieczny. Nawet jeżeli jednak okazałoby się, że autobus ten generuje jakieś zanieczyszczenia, to w porównaniu z innymi autobusami, które jeszcze do niedawna jeździły po ulicach miasta, mam tu na myśli stare Icarusy czy innego typu pojazdy, jest to ogromny przeskok jakościowy. Producenci również wychodzą naprzeciw potrzebom, aby te pojazdy które są produkowane obecnie spełniały jak najwyższe normy emisji spalin.

foto: Wojciech Bryk
foto: Wojciech Bryk

Wśród mieszkańców miasta zdania co do takiego sposobu ochrony środowiska są podzielone. Niektórzy uważają, że to właściwie obrany kierunek. Więcej autobusów elektrycznych to mniej spalin.

Inni zaś obawiają się, że nakład finansowy na nowe autobusy i linie jest zbyt duży, a miasta i województwa nie stać na tego typu projekty. Mieszkańcy mają również obawy, że inwestycje miasta odbiją się na ich kieszeni.

Część mieszkańców jest jednak pozytywnie nastawionych do ekologicznej linii i traktuję ją jako atrakcję. Usytuowanie trasy w ścisłym centrum powoduję, że nie każdy ma potrzebę skorzystania z niej, w tym przede wszystkim studenci, którym zależy głównie na szybkim przedostaniu się z mieszkań na uczelnie. Niektórzy jednak zapewniają, że przejadą się linią EKO tylko po to, żeby sprawdzić jak to jest podróżować autobusem na prąd.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ