Przegląd Juwenaliowy

0
5

Tegoroczna edycja juwenaliów zapowiada się naprawdę obiecująco. Organizatorzy postarali się zarówno o największe gwiazdy, jak i początkujących, niszowych wokalistów dla studentów szukających nieco innych klimatów.

 

Dominującym gatunkiem muzycznym tegorocznego święta studentów jest bez wątpienia rap/hip hop. Na każdej z pięciu imprez zagra ktoś, kto jest związany z tym gatunkiem. Wiąże się to zapewne z faktem, że polski rap ulega nieustannemu progresowi. Tak zwana „nowa fala” pracuje nad coraz lepszym brzmieniem i czerpie nie tylko z dokonań amerykańskich kolegów, ale tworzy też własne pionierskie bity. Dlatego każde z wydarzeń poświecone jest przynajmniej w trzydziestu procentach raperom. Na Medykaliach wystąpi kilka znaczących nazwisk. Rozpoczął Otssochodzi, czyli nowa twarz w tym świecie, który ma za sobą dopiero jedną płytę, ale za to nagraną z takimi legendami polskiego rapu, jak Pezet czy O.S.T.R. Po nim zagra dwóch starych wyjadaczy, czyli Don Guralesko, który obiektywnie mówiąc, najlepsze lata ma już za sobą i Tede, który mimo lekkich potknięć, wzlotów i upadków, kłótni i słabych płyt wciąż jest na szczycie i daje niezaprzeczalnie doskonałe show. Pozostali artyści tego nurtu, którzy zapisali się w klasyce, i także wystąpią na juwenaliach to: O.S.T.R, Ten Typ Mes, Kękę czy Paluch. Wszyscy mimo długich lat na scenie, cieszą się ogromną popularnością i są już artystami, którzy na stałe wpisali się w krajobraz juwenaliowych koncertów. Jednak największą gwiazdą tego gatunku w tym roku bez wątpienia jest Quebonafide. Raper, który też jest jeszcze dosyć nową twarzą, jednak ma już na swoim koncie kilka hitów i niezliczone współprace, a także najważniejszą płytę tego roku, w duecie z Taco Hemingweyem. Znany jest on ze swojej nieprzewidywalności, jak i spektakularnych show, na których daje z siebie wszystko.

Kolejną grupą muzyków są artyści nowi i tacy, którzy tworzą muzykę z pogranicza popu/r’n’b. Najbardziej o takich artystów postarali się organizatorzy Kozienaliów, gdzie zagrają nowe twarze jak Rosalie, która nagrała dopiero jedną płytę, ale już zdążyła zachwycić krytyków i branże muzyczną ciekawymi kompozycjami. Pojawią się tam też wielkie gwiazdy sceny alternatywnej, jak Brodka, Organek czy Mrozu, który na nowo definiuje muzykę soul i to po polsku, a jego ostatnia płyta była świetną i docenianą kompozycją stylów muzycznych. Na alternatywę postawili również organizatorzy Kulturaliów. Ściągnęli tam naprawdę ciekawych muzyków. Zagrają przedstawiciel muzyki elektronicznej i laureaci Fryderyków Smolik/Kev Fox czyli polsko-brytyjski duet, który tworzy muzykę docenianą przez wiele grup wiekowych. Ich słuchacze to ludzie od szesnastego roku życia aż do sześćdziesiątego. Zagra także Krzysztof Zalewski, który ma na swoim koncie kontrowersyjne produkcje jak „Polska”, czy hity jak „Miłość”. Zaraz po nim wystąpi dwójka młodych ludzi, którzy swoją karierę rozpoczęli mając po szesnaście lat, a nazywają się The Dumplings. Mają na swoim koncie wiele sukcesów komercyjnych jak i branżowych nagród.

Tegoroczne imprezy uświetnią także legendy, jak Coma (bez Piotra Roguckiego), Happysad czy Strachy na Lachy. Wszystkie te propozycje chociaż znane i lubiane, to moim zdaniem bardzo przereklamowane. Bo ile razy można słuchać „Łydki”, „Raissy” czy „Los, cebula i krokodyle łzy”. Te zespoły najlepsze lata mają za sobą i utrzymują się już głównie po to, aby grać na juwenaliach. Można ale czy warto? – Nie wiem. Warto na pewno pójść, aby usłyszeć Lady Pank, czyli zespół kultowy dla wielu pokoleń. Ich piosenki zna każdy a koncert, który miał miejsce dwa lata temu na Kozienaliach, zebrał największą publiczność i pokazał, że zespół jest wciąż w doskonałej formie. Mam cichą nadzieję, że tegoroczny koncert będzie co najmniej tak samo dobry.

Można jeszcze wspomnieć, że będzie coś dla fanów muzyki kochanej przez tłumy czyli disco-polo, albo jak woli największa jego gwiazda, czyli Sławomir, rock-polo. Na Felinie będzie można usłyszeć dwie największe gwiazdy gatunku, czyli Zenona Martyniuka i Sławomira, którzy mimo swojego kiczowatego wizerunku i marnych jakościowo kompozycji podbijają serca nie tylko studentów, ale także wielu starszych osób, które podobnie jak dwa lata temu, pojawią się zapewne na ich koncertach. Pozostaje tylko życzyć udanej zabawy.

 

rekrutacja

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ