We współczesnym świecie jednym z największych wyzwań dla człowieka są problemy ekologiczne.  Możemy określić tak negatywne konsekwencje działalności człowieka na Ziemi. Aby jednak zdefiniować ów problem, musimy wziąć pod uwagę liczne uwarunkowania, przede wszystkim to, kiedy mamy z nim do czynienia i jaki jest jego odbiór społeczny. Z problemem ekologicznym mierzymy się w sytuacji, w której grupy społeczne uznają konsekwencje pewnych poczynań za niekorzystne dla środowiska naturalnego. Wiążą się z tym nie tylko zagrożenia dla przyrody, ale również dla bezpieczeństwa i zdrowia człowieka. Jednym z takich szkodliwych działań jest kwestia GMO – czyli organizmy modyfikowane genetycznie (z angielskiego – genetically modified organisms ).

Aby jednak wyjaśnić wpływ i konsekwencje płynące z Żywności Modyfikowanej Genetycznie, zarówno pozytywne, jak i negatywne, należy przybliżyć samą jej istotę. GMO jest żywnością wyprodukowaną z mikroorganizmów, roślin lub zwierząt, które zostały wcześniej ulepszone metodami inżynierii genetycznej. Potocznie przyjmuje się, że są to produkty mające zmieniony materiał genetyczny lub zawierający białka będące wynikiem biosyntezy rekombinowanego DNA. Sama modyfikacja genetyczna składa się z paru etapów, z których pierwszym jest wybór rośliny zdatnej do modyfikacji. Następnie należy znaleźć roślinę o konkretnych cechach, jakie chcielibyśmy nadać roślinie bazowej. Na tym etapie ważne jest wyodrębnienie kodu genetycznego i konkretnego genu. Wówczas inżynierowie modyfikują gen – wykonują to w specjalnym urządzeniu laboratoryjnym poprzez rozerwanie genu z enzymami i naprawdę jego uszkodzonej struktury. Tak zmodyfikowany trasngen jest gotowy do wstawienia do DNA bazowej rośliny.

Teoria teorią, a nauka nauką, jednak nasuwa się pytanie, co w tym jest takiego, że wokół GMO tworzy się chmura przeciwników protestujących i apelujących o zaprzestanie działań naukowców? Jak do tej pory jednoznacznie nie stwierdzono, czy jest bezpieczne, czy szkodliwe dla naszego zdrowia. Chociaż nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że na całym świecie i to od wielu lat jesteśmy konsumentami żywności modyfikowaną genetycznie. Istotne zmiany zachodzące w szeroko pojętej produkcji jedzenia można określić jako proces przyspieszonej i ukierunkowanej ewolucji. Dotychczasowe wykorzystywanie GMO w produkcji żywności było podporządkowane przede wszystkim wysokiej wydajności i niskim kosztom, oraz wydłużonej trwałości i lepszych cechach sensorycznych końcowego produktu. Posługując się metodami inżynierii genetycznej wyhodowano warzywa i owoce wytrzymujące bez uszczerbku dla świeżości, dłuższy okres przechowywania od zbioru do momentu zakupu przez konsumenta.

Niestety, prawda o GMO i jego korzyściach jest zupełnie inna. Miała przyczynić się do ewolucji w żywieniu i zapobieganiu głodu, niestety, jedynie dodatkowo powoduje jej pogłębienie. Wprowadzenie technologii GMO zaburza równowagę przyrody i powoduje najgorsze z możliwych skutków: gleba się wyjaławia, plony się obniżają, a ludzie zagrożeni są chorobami. Ponadto problem głodu wcale nie jest bezpośrednio wywołany brakiem żywności – głód jest wynikiem niewłaściwej polityki rolnej i niewłaściwej dystrybucji żywności. Z drugiej strony za niepożądane skutki GMO odpowiadają ci, którzy stosują jej uprawy – rolnicy. Obowiązują ich opłaty tantiemowe oraz zostają pociągani do odpowiedzialności za problemy związane z tymi uprawami. Niefortunnie, to jednak nie oni są głównymi prowodyrami nieszczęść związanych z GMO – to wina ponadnarodowych korporacji, USA, WTO i UE, które wpychają żywność genetycznie modyfikowaną na nasze pola i stoły. Dobrym sygnałem nadziei na zmianę sytuacji jest świadomość społeczności europejskiej i sprzeciwu wobec takim działaniom władz na najwyższych szczeblach. Z sondażu przeprowadzonego we wszystkich 25 krajach UE wynika, ze ¾ badanych jest przeciwne eksperymentowaniu z genami przy produkcji żywności. Porównując dane z poprzednich lat wynika, że liczba przeciwników GMO rośnie z roku na rok. Miejmy nadzieję, że będzie ich jedynie przybywać.

Maryla Bednarska

rekrutacja

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ