Chrońmy nasze konie

0
242
źródło: pixabay.com

My nie prosimy – my błagamy o porzucenie tego absurdalnego pomysłu, który okryje hańbą władze naszego kraju i zgotuje zwierzętom prawdziwe piekło! – takimi słowami swoją petycję skierowaną do premiera, ministra rolnictwa oraz Głównego Inspektora Weterynarii kończy Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva. Petycja powstała jako głos sprzeciwu wobec podjętych ostatnio prób współpracy z Japonią. Prace nad międzynarodowym porozumieniem ciągle trwają, jednak emocje związane z tym pomysłem nie opadają, a wręcz rosną. Współpraca dotyczy bowiem wielotygodniowego transportu polskich koni oraz kurcząt jednodniowych do Japonii.

Mimo, iż w Polsce nie ma tradycji jedzenia koniny, Polska jest jednym z jej największych eksporterów. Niektóre kraje zamiast gotowego mięsa wolą jednak kupować żywe zwierzęta. Jednym z nich jest Japonia. To właśnie do tego dalekowschodniego kraju wysyłane są transporty koni przeznaczonych na rzeź. Podróż drogą morską może trwać ok. 30 dni. Organizacje broniące praw zwierząt uznają, że jest to praktyka niehumanitarna, która naraża zwierzęta na traumatyczne przeżycia. Z tego względu organizacje prozwierzęce domagają się całkowitej likwidacji długodystansowego eksportu żywych zwierząt, na trasach zajmujących ponad 8 godzin.

Choć ustawa o ochronie praw zwierząt narzuca firmom transportowym pewne wymogi dotyczące przewozu zwierząt, w rzeczywistości przepisy te są często łamane. Przestrzeganie ich sprawdziła jakiś czas temu Najwyższa Izba Kontroli. Jej kontrola wykazała szereg uchybień i nieprawidłowości dotyczących właśnie transportu zwierząt. Fundacja Viva ostrzega, że transport koni do Japonii może zakończyć się tragicznie, zwłaszcza ze względu na długi czas trwania podróży. Takie transporty narażają konie na ogromne cierpienie, urazy a nawet śmierć w męczarniach. Zagrożeń związanych z ok. 4 tygodniowym transportem jest bardzo wiele, np: agresja między zwierzętami, brak odpowiedniego nadzoru ze strony organizacji zajmujących się statutowo ochroną zwierząt, brak odpowiedniej opieki weterynaryjnej i wiele innych.  W związku z zaistniałą sytuacją Fundacja Viva stworzyła petycję, pod którą podpisało ponad 500 tys. osób w Polsce.

Zwierze jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia. Człowiek jest mu winien poszanowanie, opiekę i ochronę. Polska jest krajem z dużą tradycją hodowli koni. Od wieków były one obecne w naszej historii. Pomagały ludziom w pracy. Były wykorzystywane jako środek transportu. Obecnie również odgrywają one ważną rolę, promując Polskę podczas zawodów sportowych czy na pokazach. Powinniśmy zrobić wszystko co możemy, żeby poprawić ich los. Petycja jest dostępna na stronie Fundacji Viva.

Magdalena Hajczuk

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ