Spotkanie z podróżnikiem Krzysztofem Baranowskim w Lubelskim Domu Kultury

0
20
W środę 3. i 10. stycznia w ramach cyklu edukacyjnego, zorganizowano spotkanie z Krzysztofem Baranowskim. Publiczność zgromadzona w budynku osiedlowego domu kultury LSM, wysłuchała prelekcji dotyczącej wyprawy wędrowcy do krajów Beneluxu. Podczas wydarzenia, sam podróżnik zaproponował także projekcję filmu dla spragnionych wrażeń estetycznych.

              Od samego początku, spotkanie przy ul. Wallenroda w Lublinie miało wyjątkowy charakter. Organizator skupił się przede wszystkim na przekazie merytorycznym oraz wizualnym i urzekł tą koncepcją swoich widzów. Odbiorcy zobaczyli na wstępie Holandię i jej rozmaite zakamarki, zapoznali się także z symbolami tego kraju tj. muzeum Rembrandta, grobem rodziny Rubensów, wiatrakami oraz różnymi gatunkami kwiatów, których w Polsce nie uświadczymy. Interesującym punktem programu były także same opowieści Krzysztofa Baranowskiego, do których z uwagą odnosili się uczestnicy. Wśród zgromadzonych dominowały osoby w podeszłym wieku ale można było dostrzec także przedstawicieli tego młodszego pokolenia. Relacja prowadzącego z pobytu w Keukenkauf również okazała się bardzo ciekawa. Pokazał on życie miejscowych ludzi i ich otoczenie.

Plusy i minusy w drugim tygodniu

               Drugie spotkanie w ramach przeżyć i wirtualnej podróży publiczności, rozpoczęło się w kameralnej, dość ciasnej salce Domu Kultury LSM. Podróżnik niestety zapomniał płyty z nagraniem łączącym obie części cyklu i widzowie niefortunnie musieli pominąć fragment opisywanej przez wędrowce trasy, która wiodła tym razem przez Belgię i Luksemburg.

W środę tematem przewodnim była Gandawa i romańska katedra św. Bawona z XIII w.     Po jakimś czasie też, wszyscy przenieśli się do Bruggi gdzie pokazano wieżę strażniczą Belford. Kolejne miejsca to m.in Bruksela. W stolicy Belgii i Unii Europejskiej odwiedzono typową gotycką katedrę św. Michała i św. Goduli z 1215 roku. Tak więc, ściśle rzecz biorąc mowa o XIII wieku. Nie pogardzono podczas zdjęć Domem Królewskim i wspaniałym ratuszem stanowiącym ozdobę dla oka wytrawnego turysty.

Na wirtualnej trasie 10 stycznia znalazło się również Wielkie Księstwo Luksemburg. Miasto położone w zakolu rzeki Alzette, otoczone wysokimi murami z XVII wieku – fortyfikacje uwydatniały piękno tego miejsca. Podróżnik udostępnił także fotografie przedstawiające Katedrę Notre Dame, wisiały one przez całe spotkanie na ścianach sali. Jak na Brukselę przystało, zwiedzono także Parlament oraz spojrzano z perspektywy ptaka jeszcze na miejską infrastrukturę.

Elementem zwieńczającym zebranie w Domu Kultury LSM w Lublinie były przepiękne witraże Chagala, znajdujące się we Francji, a dokładnie w Metz.

               Cały cykl obejmujący dwa spotkania był oczywiście darmowy, moim zdaniem event miał wyłącznie charakter edukacyjny i mógłby zachęcić przyszłych turystów do odwiedzenia cennych miejsc doby epoki renesansu.

Zdjęcia: Marek Jedynak

W lubelskim domu kultury organizowane były w tym dniu także inne wydarzenia

                   Oprócz atrakcji związanych z opisanym wyżej wydarzeniem i jego warstwą wizualną, publiczność mogła także uczestniczyć w Koncercie Noworocznym, który odbywał się w innej sali i należał do repertuaru Domu Kultury w tym dniu.

Zaproszone zespoły współpracowały już od dawna z obiektem przy ul. Wallenroda. Na co dzień siedzibą formacji jest ośrodek na Czechowie. Na scenie widzom zaprezentowała się: Pasjonatta, Aurum i Step up.

Podczas koncertu oferowano możliwość skorzystania z porad profesjonalnej wizażystki oraz sposobność dołączenia do grupy LUDW.

Perspektywa uczestnika 

Jako uczestnik wydarzenia, cenię sobie zawsze możliwość poznania nowych kultur oraz zwracam szczególną uwagę na wartość samą w sobie wydarzenia. Niewątpliwie miało ono szeroki wymiar edukacyjny i jego oferta mogła dotyczyć każdego z nas. W lecie co roku wybieramy się w różne zakątki Europu lub świata, traktując naszą podróż jako ciekawe przeżycie. Możemy także zaopatrzyć się w pamiątki ale sztuką jest doświadczenie i poczucie wszystkiego na własnej skórze, zmysłach, dotknięcie piękna. Spotkanie z podróżnikiem mogłoby zainspirować niejednego z nas do opowiedzenia innym swojej historii. Chodzi o to, by poczuć odpowiedni klimat, wyruszyć z domu, nie polega to tylko na tym, że odpoczywamy na fotelu, przenosząc się jakby w inny wymiar za pomocą książki.

Prowadzący na tym spotkaniu wyraźnie zachęcał nas do pozostania z pięknem i odnoszenia się z szacunkiem do rzeczy wartościowych takich jak choćby grób rodziny Rubensów, czy dzieła Rembrandta. W dobie dziennikarstwa obywatelskiego nie trudno wcielić się nie tylko w obserwatora ale i uczestnika zdarzenia.

Moim zdaniem Krzysztof Baranowski zrobił co mógł by przedstawić swoim odbiorcom jak najszerszą ofertę podróży po krajach dzisiejszego Beneluxu. Czy zatem musimy biernie spoglądać na dostarczane informacje? Otóż, nie!

              Według mnie ludzie powinni sporo podróżować, poznawać świat i i stawiać na asymilację z innymi kulturami. Warstwa edukacyjna spotkania, jak najbardziej na plus, natomiast zagubienie płyty raczej na minus. Całokształt wydarzenia, czyli suma wszystkich wartościowych obrazów i przekazanych opowieści jak najbardziej może zostać przeze mnie zaliczona do pozytywów.

W razie zainteresowania bogatą ofertą Domu Kultury LSM w Lublinie odsyłam do strony internetowej ośrodka:

http://www.domkulturylsm.pl/

Więcej moich artykułów znajdziesz tutaj:

https://lupa.org.pl/author/jedynak/

 

rekrutacja

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ